Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrzest. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrzest. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 kwietnia 2018

Rocznica chrztu

Dziś przypadła pierwsza rocznica chrztu moich córek. Jednego z najdonośniejszych wydarzeń w życiu moim i mojej rodziny.

Patrz: Chrzest dziecka

Rocznicę obchodziliśmy skromnie, ale z pełnym szacunkiem dla wspomnienia najważniejszego sakramentu w życiu chrześcijanina. Udaliśmy się rodzinnie do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach aby razem podziękować  za ten dar miłosierdzia, jakim jest dla nas rodzina.

Bo to, że dzieci potrafią przeżywać razem z nami w pełni każdą chwilę oraz to, że jest i było w nich także pragnienie otwarcia się na miłość Boga uznaje za dar szczególny.

***
Gdy z żoną jechałem na pierwsze spotkanie z naszymi dziećmi, nie wiedziałem, że dzieci, które mamy właśnie spotkać, nie były wcześniej ochrzczone. Wręcz przeciwnie... W myślach zakładałem, że pewnie wcześniej już rodzina pochodzenia zadbała o ten sakrament.
Informacja o tym, że dziewczynki jednak nie były ochrzczone była dla mnie i mojej żony pewnym zaskoczeniem. Ale przyznaję szczerze, że przyjąłem tę wiadomość z radością...
Dzieci otrzymały chrzest i wsparcie w ich duchowym rozwoju od nas jako rodziców.

Jednak jestem pewien, że nic by się nie zmieniło w moim podejściu do dzieci oraz ich akceptacji, gdyby okazało się, że w księgach parafialnych w miejscowości, z której pochodzą dzieci, jest odnotowany fakt ich chrztu.
Cóż... Pewnie trzeba by wtedy wysłać kilka pism aby zaktualizować wpis do ksiąg metrykalnych. Byłby też większy problem z uzyskaniem świadectwa chrztu. Bo księga metrykalna nadal znajdowałaby się w miejscowości pochodzenia dzieci. Ale to wszystko można zaakceptować. Można też wyznaczyć honorowych chrzestnych, by dziecko nie czuło się opuszczone także przez tych rodziców.
Wiem, że byłoby trudniej, ale na drodze do rodzicielstwa musieliśmy już pokonać wiele trudności.

***
Czytając wpisy na forum serwisu Nasz-Bocian dostrzegam jednak, że znaczna część rodziców i kandydatów na rodziców adopcyjnych ma sporo pretensji do Kościoła Katolickiego o to, że nie zmienia w księgach na nowy wpisu o chrzcie dziecka po jego prawnym przysposobieniu przez nową rodzinę. Odnoszę wrażenie, że część z tych ludzi chciałaby wymazać z ksiąg, a może i z pamięci część życia ich dziecka. Dlatego nie przyjmują jako zadowalające dopiski do metryki chrztu, które aktualizują ją dodając zapis o adopcji, zmianie nazwiska oraz rodziców. A przecież zdolność do akceptacji przeszłości dziecka jest jednym z podstawowych warunków aby można było przyjąć i pokochać dziecko, którego życiorys nie jest "czysta kartą".

wtorek, 13 marca 2018

Czy Kościół może odmówić chrztu dziecka?

Niestety coraz częściej słyszę jak ktoś publicznie narzeka, że ksiądz (proboszcz) odmówił mu chrztu dziecka. I niestety często jest to powiązane z pomawianiem takiego księdza o brak empatii, nieczułość lub w ogóle o samo zło.
Jako katolik nie mogę biernie wysłuchiwać i przyjmować takich opinii.

Otóż Chrzest to nie jest taki obrzęd "pokropienia wodą". To najważniejszy sakrament w życiu każdego wierzącego, praktykującego chrześcijanina. I sakrament ten powinien być traktowany z godnością oraz należnym szacunkiem.

Tu nie ma miejsca na "widzimisię" rodziców lub księdza. A zasady są określone w Prawie Kanonicznym.

***
Kan. 868 -
§ 1. Do godziwego ochrzczenia dziecka wymaga się:
1° aby zgodzili się rodzice lub przynajmniej jedno z nich, lub ci, którzy prawnie ich zastępują;
2° aby istniała uzasadniona nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku; jeśli jej zupełnie
nie ma, chrzest należy odłożyć zgodnie z postanowieniami prawa partykularnego, powiadamiając
rodziców o przyczynie.
§ 2. Dziecko rodziców katolickich, a nawet i niekatolickich, znajdujące się w niebezpieczeństwie
śmierci, jest godziwie chrzczone, nawet wbrew woli rodziców.


Więcej: http://bernardyni-alwernia.pl/wp-content/uploads/2014/04/chrzest.pdf
***

Przed udzieleniem chrztu rodzice dziecka usłyszą pytanie:
O co prosicie Kościół święty?
Jeżeli rodzice będą mogli szczerze i uczciwie odpowiedzieć na takie pytanie to Kościół im chrztu dziecka nie odmówi.
Ale aby szczerze poprosić o wiarę i chrzest dla dziecka i aby istniała uzasadniona nadzieja, że dziecko będzie wychowane po katolicku trzeba by rodzice sami tą wiarą  żyli. Bo w przypadku chrztu dziecka ono samo o chrzest nie poprosi i nic samo nie zagwarantuje.


Jeżeli z prośbą przychodzi osoba niepraktykująca (nie przystępuje do sakramentów, nie uczestniczy w mszy) to trudno zakładać, że będzie w stanie dziecku zapewnić katolickie wychowanie. A w takiej sytuacji Kodeks Prawa Kanonicznego nakazuje odłożenie chrztu.

Ale to też nie jest kategoryczna odmowa. Składający prośbę powinien zostać poinformowany o przyczynie "odłożenia chrztu". Jeżeli powody tego "odłożenia" ustaną to może ponownie zwrócić się z prośbą o chrzest.

Chrzest dziecka a sakramentalność związku jego rodziców
Najczęściej słyszę, że "ksiądz odmawia chrztu" gdy rodzice dziecka żyją w związku niesakramentalnym. Nie mają ślubu kościelnego. Ich małżeństwo ma charakter tylko cywilny lub wręcz jest to związek nieformalny.
W przypadku gdy rodzice przemyślą sprawę i zdecydują się na zawarcie związku sakramentalnego (ślub kościelny) to taka przyczyna "odłożenia chrztu" ustaje.
Gorzej gdy dziecko rodzi się w kolejnym związku swoich rodziców. Jeżeli jeden z rodziców lub oboje mieli już zawarty ważny ślub kościelny ale rozwiedli się (rozwód oczywiście wg prawa cywilnego) i/lub zmienili partnera. Tu sprawa się komplikuje. W Kościele rozwodów nie ma.

Dlatego warto też mieć na uwadze, że każda nasza "życiowa" decyzja ma wpływ nie tylko na nasze życie.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Chrzest dziecka. A co gdy dziecko ma już parę lat?


Większość z nas jest tak przyzwyczajona do tradycji Chrztu małych dzieci, że czasem jest nam trudno sobie wyobrazić jak może wyglądać Chrzest starszego dziecka, młodzieży lub osób dorosłych.
By Andrea del Verrocchio - The Yorck Project: 10.000 Meisterwerke der Malerei. DVD-ROM, 2002. ISBN 3936122202. Distributed by DIRECTMEDIA Publishing GmbH., Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=160044


Sakrament
Chrzest jest pierwszym sakramentem. To dzięki niemu człowiek rodzi się dla Boga i zostaje włączony do wspólnoty wierzących. Chrzest to narodziny Dziecka Bożego i wyznanie wiary, a zatem nie można sprowadzać go do rangi "zwykłego ceremoniału". Osoba dorosła sama może wypowiedzieć wyznanie wiary i sama prosi Kościół o Chrzest dla siebie. W przypadku Chrztu dziecka: o Chrzest proszą rodzice i to oni w imieniu dziecka wypowiadają Wyznanie Wiary. Prośba o Chrzest dziecka jest też Zobowiązaniem się rodziców do wychowywania dziecka w wierze i dbałości o jego chrześcijański rozwój.

Dziecko przysposobione (adoptowane)
O przeszłości dziecka przed adopcją wiadomo zazwyczaj tyle ile jest zapisane w dokumentach. Będą dane o urodzeniu, mniej lub bardziej rozbudowana informacja o rodzinie pochodzenia dziecka i dotychczasowych warunkach rozwoju, będzie karta informująca o stanie zdrowia dziecka... W oficjalnych dokumentach nie ma nic o udzielonych lub nieudzielonych sakramentach lub innych praktykach religijnych. 
Może katolickie ośrodki adopcyjne (te związane z Kościołem) zbierają też informacje o dotychczasowym życiu religijnym dziecka i jego rodziny pochodzenia.

Czy dziecko było ochrzczone?
Może się zdarzyć, że na tak zadane pytanie pracownik Ośrodka Adopcyjnego odpowie: nie wiem. I ja taką odpowiedź dostałem na to pytanie, gdy próbowałem się dowiedzieć o przeszłość adoptowanych przez siebie dzieci. Na szczęście otrzymałem też obietnicę pomocy w ustaleniu czy Sakrament Chrztu był już dzieciom udzielony.

Nic na siłę
Sprawa jest prostsza gdy dziecko jest małe i w opiece zastępczej przebywa od urodzenia. I wiadomo, że nie było wcześniej ochrzczone. Dziecko przysposobione jest dla Kościoła Katolickiego takim samym dzieckiem jak każde. I Chrzest adoptowanego maluszka będzie wyglądał dokładnie tak samo jak typowy chrzest dziecka.
Jednak gdy dziecko ma już siedem lub więcej lat to jest traktowane jak młodzież. W przypadku Chrztu starszego dziecka Kościół i rozum nakazują by liczyć się z wolą dziecka. Najpierw trzeba dać dziecku i sobie czas na wzajemne poznanie.
Obserwowałem jak dzieci reagują na uczestnictwo we mszy i widziałem, że jest to dla nich coś nowego w życiu. Dużo dały mi rozmowy ze starszą córką Oliwią i czas jaki jej poświęciłem w trakcie urlopu ojcowskiego. Ten wspólny czas bardzo zbliżył nas do siebie. Czułem jak Oliwia bardzo chce mnie naśladować i jak ważny jest dla niej wzorzec, który jej daję. Oliwia sama zadawała pytania dotyczące życia religijnego i bardzo jej się podobało, że jej pytania zawsze traktowałem poważnie. Bez oporu zgadzała się się na wspólną modlitwę. Gdy nabrała śmiałości sama powiedziała mi, że jeszcze w Domu Dziecka, po szkole zaglądała do kościoła i próbowała się modlić. Te rozmowy przekonały mnie, że Moje Dziecko tak samo jak ja potrzebuje Boga i wiary.
Bardzo pomocne były też rozmowy, które mogłem w tym czasie prowadzić z księdzem, który prowadzi lekcje religii w szkole mojej córki.

W kancelarii parafialnej, czyli coś o formalnościach
Nikt nie lubi formalności, ale trzeba przez nie przejść. Co zatem było potrzebne do Chrztu:
- Akt urodzenia dziecka - dokument sporządzony przez Urząd Stanu Cywilnego (USC) już po uprawomocnieniu się decyzji o przysposobieniu.
- Dokument potwierdzający zawarcie sakramentalnego związku małżeńskiego przez rodziców - ponieważ ślub był zawarty poza parafią, w której teraz żyję.
- Rodzice chrzestni jeżeli są spoza parafii, w której będzie chrzest powinni dostarczyć zaświadczenie o tym, że są wierzący i praktykujący. Takie zaświadczenie wystawia proboszcz ich parafii. Chyba już nie muszę dopisywać, że chrzestni powinni mieć możliwość w pełnego uczestnictwa we mszy i eucharystii.
- W naszym wypadku dodatkowo wymagana była zgoda biskupa na chrzest starszego dziecka. Tak już jest w przypadku gdy sakrament ma być udzielony osobie, która ma lat siedem lub więcej.

Zgoda biskupa
Dlaczego potrzebna jest w takim wypadku zgoda biskupa? Nie wiem, ale zakładam, że Kościół nakłada taki wymóg z szacunku dla udzielanego sakramentu.
By zgoda mogła być udzielona poproszono mnie bym opisał co wiem o życiu dzieci przed adopcją, coś o samej adopcji i załączył do pisma kopię dokumentów potwierdzających fakt adopcji. Poproszono mnie też o dostarczenie danych, które pomogły by ustalić czy dzieci nie były już wcześniej ochrzczone.
Pismo napisałem, a wymagane dokumenty były takie same jak do innych spraw (np. uzyskanie urlopu ojcowskiego). Dzięki pomocy Pani Psycholog, która opiekowała się dziećmi jeszcze w Domu Dziecka oraz życzliwości Proboszcza parafii, w której dzieci mieszkały zanim trafiły do Domu Dziecka udało się też uzyskać dokument zaświadczający, że w tamtejszych księgach parafialnych nie ma adnotacji o ich Chrzcie. Wspomniany Proboszcz był tak życzliwy, że sam wysłał pismo na adres mojej parafii po rozmowie z Panią Psycholog. Za co obojgu chciałbym złożyć szczere Bóg Zapłać. 
Bez pomocy i życzliwości dobrych ludzi każda sprawa mogłaby być trudną. 

Chrzest
Chrzest naszych córek odbył się w wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego. Ceremonia nie odbiegała zasadniczo od tego co znamy z typowego Chrztu dziecka. Różnica polegała na tym, że Oliwia (starsza córka, 10 lat) razem z rodzicami i rodzicami chrzestnymi wypowiedziała Wyznanie Wiary oraz sama potwierdziła chęć przyjęcia Chrztu w Wierze Kościoła Katolickiego.
Słysząc zdecydowany głos córki wzruszyłem się prawie do łez... Dobrze, że żona była obok. Razem łatwiej przejść takie emocje.

***
Rozmowy z dziećmi o Wierze oraz przygotowania do ich Chrztu przeżywane w okresie Wielkiego Postu oraz Świąt Wielkanocnych były naprawdę wielkim przeżyciem dla Naszej Rodziny.