Gdy matka tuli w ramionach dziecko swe
Jej miłość staje przeciw złym mocom...
(GoldenLife)
- Kiedy się dowiedziałam, że jesteś, że twoje serce już bije byłam szczęśliwa.
- Kiedy pewnego dnia lekarz powiedział, że jestem młoda, że następna ciąża będzie mocniejsza i że lepiej... Wtedy myślałam, że umrę. Nie wiedziałam co robić. Potrafiłam tylko płakać.
- Ale twój tata był wtedy cały czas ze mną. Poszedł pogadać z lekarzem i ten lekarz później już nic takiego nie mówił. Wytrwaliśmy... Choć cały czas czułam strach.
- Urodziłeś się z problemami ale jesteś. Żyjesz...
To opowieść, którą słyszałem jeszcze jako dziecko od własnej matki.
W sumie nie wiem czy nie wolałbym aby tę historię zachowała dla siebie. Może lepiej by było gdybym o tym nie wiedział. Ale słów wypowiedzianych cofnąć się nie da.
Z perspektywy czasu czuję, że wiedza o tym jest dla mnie ważna jako wkład w formowanie moich postaw już jako dorosłego człowieka.
Ale uważam też, że wiedza o tym, że: życie dziecka zależało (mogło zależeć) od decyzji rodziców nie jest żadnemu dziecku do szczęścia potrzebna.
