Powoli już zaczyna mi być kompletnie obojętne kiedy odbędą się wybory... Czy będą tradycyjne, czy korespondencyjne...
Z coraz większym niepokojem myślę za to nadchodzących Świętach.
Obawiam się, że znaczna część ludzi może pęknąć i próbować wyłamać
się z tej wspólnej walki o ograniczenie rozprzestrzeniania się epidemii.
Niektórzy już dziś narzekają, że ograniczenia narzucone przez władze są
zbyt uciążliwe, a ryzyko właściwie niewielkie. Tak myślą bo nie wierzą,
że to ich może dotknąć ta zaraza. Że cala ta historia jest jak
przydługi film, który można przerwać gdy stanie się już zbyt nużący.
Dlatego pojawia się u mnie myśl, że tuż przed Świętami może zacząć pojawiać się chęć do ucieczki od tych wszystkich ograniczeń.
Bo jak tu sobie wyobrazić święta bez tego wszystkiego co dotychczas
wydawało się oczywiste? Bez swobodnego podróżowania, bez spotkań z
rodziną, bez zakupowego szaleństwa...
Tak... Raczej nie spodziewam się aby kryzysowa sytuacja zachęciła nas
do duchowego przeżycia Świat Wielkanocnych. Raczej tylko uwypukli to
czego nam brak i jak bardzo jesteśmy uzależnieni od tej swobody i
ceremoniału...
Ale jak tu świętować gdy obok rozgrywa się ludzka tragedia?
Jak poczuć radość Zmartwychwstania jeśli nie chcemy pamiętać, że wcześniej było cierpienie i śmierć Zbawiciela.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święto. Pokaż wszystkie posty
środa, 1 kwietnia 2020
poniedziałek, 18 grudnia 2017
Wigilia bez chrześcijan
- Kochanie ja już nie mogę. Już padam na twarz ze zmęczenia....
- O siedemnastej łamanie opłatkiem u twoich rodziców, a potem szybko do moich by męczyć się z ośćmi w brutalnie smażonej rybie.
- Kto wymyślił, że w Święto należy spotykać się z rodziną? Te ciotki, ci wujkowie... I jeszcze te dzieci mojej siostry. Jak to mnie wszystko męczy.
- Aż wybrałabym się na zakupy do Galerii. Jakaś nowa kiecka a potem Latte... To by mnie zrelaksowało.
- Tak wiem kochanie, że Galeria zamknięta. Byłam na proteście w tej sprawie.
- Co! Ciebie też już głowa od tego boli?
- No dobrze. Podaj mi Gazetę to sobie poczytam i się zajmę.
/Chwila przerwy/
- Wiesz piszą w Gazecie o tym jak te Święta obchodzą ateiści.
- Ach jak pięknie wyglądałyby te Święta gdyby nie ci chrześcijanie, katolicy i ich zwyczaje oraz cały ten Kościół.
- O siedemnastej łamanie opłatkiem u twoich rodziców, a potem szybko do moich by męczyć się z ośćmi w brutalnie smażonej rybie.
- Kto wymyślił, że w Święto należy spotykać się z rodziną? Te ciotki, ci wujkowie... I jeszcze te dzieci mojej siostry. Jak to mnie wszystko męczy.
- Aż wybrałabym się na zakupy do Galerii. Jakaś nowa kiecka a potem Latte... To by mnie zrelaksowało.
- Tak wiem kochanie, że Galeria zamknięta. Byłam na proteście w tej sprawie.
- Co! Ciebie też już głowa od tego boli?
- No dobrze. Podaj mi Gazetę to sobie poczytam i się zajmę.
/Chwila przerwy/
- Wiesz piszą w Gazecie o tym jak te Święta obchodzą ateiści.
- Ach jak pięknie wyglądałyby te Święta gdyby nie ci chrześcijanie, katolicy i ich zwyczaje oraz cały ten Kościół.
Subskrybuj:
Posty (Atom)