czwartek, 4 października 2018

Komputer lub tablet dla dziecka. Co wybrać?

Tego nie da się dziś uniknąć. Dziecko do nauki i... niestety także rozrywki potrzebuje też urządzeń elektronicznych. Komputer dla dziecka to już wręcz konieczność. A tablet... Hmm. Dziecku odmówisz?



Komputer czy tablet?
To tak naprawdę żaden wybór. Tablet nie zastąpi komputera. Jeżeli urządzenie ma służyć wyłącznie do zabawy (gry, filmy na yt) to wystarczy tablet. Jeżeli natomiast dziecko już chce i potrzebuje sprzętu do nauki to nie da się uniknąć dylematu jaki komputer dla niego pozyskać.

Tablet
Ale zanim przejdę do tego jaki komputer wybrałem dla swojej starszej córki kilka słów o tabletach.
Tak jak już napisałem jest to w mojej ocenie sprzęt głównie dla rozrywki i prostych zastosowań takich jak przeglądanie stron internetowych, korzystanie z poczty lub przeglądanie zdjęć z aparatu cyfrowego.
Jak ktoś chce to może taki sprzęt kupić dla swojego dziecka ale w mojej ocenie nie ma tu co szaleć w wyborach. Wybór jest duży. Natomiast warto zwrócić uwagę przy zakupie czy to co wybieramy ma przyzwoite parametry (wielkość wyświetlacza, pamięci ram i jaką wersję systemu na nim zainstalowano). Zakładam, że będzie to sprzęt budżetowy z Androidem wiec wybieramy aktualną (w miarę) wersję tego systemu. Pamięć RAM: niech będzie więcej niż 1 GB. Wyświetlacz 7" to czasem za mało, może warto poszukać coś o przekątnej 8" - 10".
I tyle co mogę podpowiedzieć. Każdy wybiera tu sam.
Dodam jeszcze własny przykład dlaczego uważam, że nie warto inwestować w sprzęt drogi i/lub kupowany na raty.



Na ilustracji powyżej widzimy jak wygląda 8" tablet po trzech miesiącach użytkowania przez dziecko.
Podobnie z czasem wygląda większość "komunijnych" prezentów (tabletów, smartfonów), którymi tak chętnie ostatnio obdarowuje się dzieci.
Ten już nie działa bo to nie jest zwykłe pękniecie szkła. Matryca też poszła. Naprawa w tym wypadku jest zupełnie nieopłacalna, a takich uszkodzeń gwarancja nie obejmuje.

O smartfonach jednak chyba napiszę coś oddzielnie. Bo to szerszy temat.

Komputer
Nauczony doświadczeniem z trzymiesięcznego użytkowania tabletu praz dziecko i szybkim procesem jego destrukcji doszedłem do wniosku, że urządzenia mobilne nie są jeszcze odpowiednie dla bardzo żywego i "mobilnego" dziecka. Dlatego uznałem, że komputer stacjonarny będzie lepszym wyborem niż laptop.

Tak wiem: Większość dzieci chce laptopa i nic poza tym... Ale to my kupujemy i decydujemy. Nie ma co tu ulegać dziecięcym wymaganiom.

Ile wydamy na taki zakup to już zależy od naszego budżetu i możliwości czerpania z niego.
Z doświadczenia jednak wiem, że każdy sprzęt komputerowy używany przez dziecko bardzo szybko się starzeje i przestaje spełniać dziecięce wymagania. Tak więc szybko usłyszymy, że: "jest za wolny", "ścina się", "muli" lub wprost: "to już zwykły grat". A potem nastąpi kategoryczne żądanie czegoś nowego, lepszego. Nawet jeżeli ten poprzedni jeszcze spłacamy...

Ja zdecydowałem się na zakup sprzętu poleasingowego (czytaj: używany wcześniej w jakimś biurze lub banku). Ma to swoje wady bo dziecko oczywiście chce coś nowego, najnowszego i najlepszego. Na używki patrzy raczej krzywo.
Ale to ja wybieram... Więc wybieram taki aby nie wykazywał bardzo widocznych śladów używania. Kupuję samo "pudło" bo monitor i resztę już mam.

Procesor: i3 3,4 GHz dwurdzeniowy... hmm... wystarczy

Pamięć RAM: 8 GB DDR3.... też wystarczy

Dysk HDD: 500 GB... Hmm... Jak zacznie robić kopię zapasową całego internetu to i tak zabraknie. Na dyski SSD jeszcze nie patrzę bo w podobnej cenie są znacznie mniej pojemne. Taki raczej bym brał pod uwagę w przypadku nowego (nieużywanego) sprzętu.

Grafika: Tu mnie sprzedawca miło zaskoczył dodając kartę Radeon i jest coś więcej niż to co zintegrowano na płycie głównej (Intel). Bez szaleństw ale na początek wystarczy.

Oprogramowanie: Cóż, możemy kręcić nosem na monopol M$ ale... I tak w szkole pojawi się ten problem, że na zajęciach z tzw "informatyki" są przykłady wyłączne dla zastosowań w systemie Windows. A i wszelkie materiały pomocnicze do zastosowań szkolnych będą szykowane pod ten domyślny system operacyjny.
Więc zamawiam sprzęt z preinstalowanym systemem Windows 10 Pro (licencja na komputery z odzysku - Refubished).

Cena takiego komputera?
Poniżej 1000 zł... I to dobrze poniżej.

Do tej pory córka używała starego (już za starego) komputera z Ubuntu i... też dawała sobie radę. Ale był już: "za wolny", ciągle się "net ścinał" i takie tam.

Zobaczymy co powie teraz.
Dam znak :)

Dostęp do sieci internet
Tak komputer jak i tablet to urządzenia umożliwiające nam (dorosłym i dzieciom) dostęp do zasobów sieci internet. Jednak jako osoby dorosłe sami decydujemy o tym jak i kiedy korzystamy z tych zasobów. W przypadku dzieci to rodzice jednak powinni regulować czas jaki dziecko przeznacza na przeglądanie stron internetowych, a także interesować się tym jakie treści trafiają przez sieć do dziecka. Taka jest moja opinia w tym temacie.
Dlatego też uważam, że tablet, a szczególnie smartfon wyposażony w dostęp do sieci poza wszelką kontrolą (karta sim i internet z sieci komórkowej) to nie jest dobry pomysł na bezpieczną rozrywkę dla dziecka.
Ustalam ze swoimi córkami, że jedynym administratorem domowej sieci i routera jest Admin (czyli ja). A jedyną osobą, której Admin może ulegać to Mama. Na kwik i płacz dzieci mogę w tej sprawie być nieczuły.

2 komentarze:

  1. Faktycznie, też widzę tablet jako sprzęt tylko i wyłącznie do grania albo oglądania bajek. Osobiście nie chciałabym tego w swoim domu, ale obawiam się, że nasza rzeczywtistość boleśnie zweryfikuje moje konserwatywne poglądy :P
    Nasz następny laptop też będzie poleasingowy - już tak zdecydowaliśmy.
    Dla dziecka stacjonarny to idealny pomysł - sama byc wolała. Cena niższa, sprzęt lepszy i stabilniejszy. Ale potrzebuję jednak czegoś mobilnego.
    A Ubuntu? No cóż...plus za "lekkość" systemu ale jednak dostrzegam coraz więcej minusów...
    Opinię Boba co do sprzętów przekażę za jakiś czas - póki co laptopa kocha, bo czasem mu puszczałam na nim jakąś bajkę...ale na codzień nie dostaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Dziubasowa
      Pierwsze wrażenie córki...
      Jea... Komputer, ale fajny!

      Ale zaraz, po chwili:
      A gdzie są gry.

      ******

      Poleasingowych laptopów jeszcze nie kupowałem. Wybór jest duży. Nawet z roczną gwarancją.

      Usuń